13.08.2008
14:02
Sobota - Niedziela
Weekend zapowiadal sie fajnie. Spaly u mnie Ania i B. Ania jednak wpadla na pomysl, ze poprosi mnie o pomoc w przeprowadzce. Na poczatku myslalem, ze mam tylko przewiezc rzeczy z Radzymina (do ktorego sie tymczasowo wyprowadzila) na Zoliborz, gdzie wynajela mieszkanie. Nic bardziej mylnego, musialem pojechac do Radzymina, wziac samochod, pojechac z nia na Grochow, zapakowac rzeczy do samochodu, pojechac na Zoliborz, rozpakowac rzeczy i nie udalo nam sie wrocic do Radzymina zeby zamknac sprawe przeprowadzki tego samego dnia, bo ostatni autobus do Warszawy odjezdza o 20:30...
Dlatego pojechalem do siebie, a nastepnego dnia rano musialem znowu byc na Zoliborzu, skad pojechalismy na grochow, a potem do radzymina, z ktorego to wracalismy autobusem. Myslalem, ze sie wsciekne. Ania po stokroc sie zarzekala, ze nie bedzie slubu i ze to koniec, a ta przeprowadzka jest tylko tymaczasowa co by sie nie dzialo. Kolejny cieply dzien. W biegu wpadlem do Reala po zakupy, przygotowalem obiad i wyruszylismy z Arkiem i Dorro na Batmana do kina Atlantic. Fajny filmik, nie powiem. Swietna kreacja stworzona przez Heatha Ledgera. Byl naprawde bardzo utalentowanym aktorem.
Skomentuj










Magda
*.neoplus.adsl.tpnet.pl13.08.2008 | 19:13
kamil
koglyn13.08.2008 | 22:28
Brit
*.chello.pl13.08.2008 | 23:40
Magda
*.neoplus.adsl.tpnet.pl15.08.2008 | 01:19